:: 10 błędów finansowych Polaków – część 3.

10 błędów finansowych Polaków

Nadszedł czas na zamknięcie kolejnego mini-cyklu na moim blogu. Dzisiaj ostatnia część „10 błędów finansowych Polaków”.

Kolejnym błędem większości inwestorów jest…

  • Kierowanie się w inwestycjach emocjami, „nosem” czy „przeczuciem”

To prawdopodobnie najczęstszy błąd inwestycyjny. Pieniądze są formą energii. Im większe pieniądze tym większa energia wpływa na inwestora. To zrozumiałe. Emocje są nieobce wszystkim bez wyjątku inwestorom. Niestety większość również pod ich wpływem podejmuje decyzje o kupnie lub sprzedaży aktywów.

Nie jest to jednak wynik braku wiedzy inwestycyjnej ale braku jakiegokolwiek planu. Skoro nie byłeś w stanie zaplanować inwestycji przed jej rozpoczęciem, będąc w stanie emocjonalnie neutralnym, w jaki sposób uda Ci się to pod wpływem tak silnych emocji jak strach czy pazerność?

W obiegowej opinii funkcjonują takie truizmy inwestycyjne jak „kupuj tanio, sprzedawaj drogo” czy „łap górki i dołki”. Pomimo tej ogólnodostępnej „wiedzy”  większości udaje się głównie „łapać dołki”, ponieważ postępują dokładnie na odwrót. Działając pod wpływem emocji kupują przewartościowane aktywa, na spadkach czekają tak długo jak się da, aby w końcu skapitulować, kiedy rynek wreszcie zaczyna rosnąć.

Ten błąd jest zresztą często połączony z następnym:

  • Kierowanie się opiniami znajomych, codziennej prasy, ekspertów z forów internetowych.

Tu już musisz sam odpowiedzieć sobie na pytanie jak często Ty sam podejmowałeś czy podejmujesz decyzje inwestycyjne na podstawie opinii innych?

Pamiętaj, że ogólnodostępne rady w co i po jakiej cenie inwestować to nie żadne obiektywne fakty ale zwykłe opinie. Jeżeli na ich podstawie bezkrytycznie inwestujesz swoje pieniądze, bierzesz za to (zamiast ich autorzy) pełną odpowiedzialność finansową. Inwestowanie nie jest grą zespołową.

Co gorsza niekiedy swoje opinie wypowiadają „naganiacze”, którzy celowo wprowadzają „szum informacyjny”, utrudniający podejmowanie obiektywnych decyzji.

Inwestowanie na podstawie przypadkowych opinii bardziej przypomina spekulację lub hazard. Jeżeli robisz to często, jesteś też o krok od kolejnego błędu:

  • Nieuwzględnianie w inwestowaniu kosztów transakcji

Koszty transakcji są zależne od rodzaju inwestycji. Mogą to być opłaty wstępne, opłaty maklerskie, opłaty za ryzyko, za zarządzanie, opłaty za likwidacje, rolowanie kontraktów, punkty swapowe, luki cenowe, prowizje płacone doradcom czy notariuszom. Po zakończeniu inwestycji może to być podatek Vat, podatek PCC czy podatek od zysków kapitałowych (t.z.w. podatek Belki). Im częściej dokonujesz transakcji, tym wpływ kosztów transakcji na Twój portfel inwestycyjny jest większy.

  • Brak cierpliwości inwestycyjnej

Ten punkt związany jest z jednym z przedstawionych wcześniej błędów: „Nierealistyczne oczekiwania finansowe”. Brak cierpliwości inwestycyjnej może być powodem stałego inwestowania przez Ciebie całego posiadanego kapitału bez względu na stan rynku.

Rynki poruszają się w cyklach. Jeżeli nie masz wystarczającej cierpliwości aby bezpiecznie przeczekać gorszy okres poza rynkiem i ciągle wystawiasz swój kapitał na niepotrzebne ryzyko w nadziei na powiększenie zysków, odbierasz sobie największą przewagę indywidualnego inwestora. Co nią jest? To wybór czy inwestujesz w danym momencie czy nie. Inwestorzy instytucjonalni muszą być na danym rynku cały czas. Nie mogą tak po prostu w jednej chwili się wycofać.  Ty możesz.

Z tym punktem związany jest również nawyk szybkiego pozbywania się „wygranych” inwestycji w obawie przed utratą nawet minimalnego zysku przy jednoczesnym utrzymywaniu „przegranych” inwestycji w nadziei na odrobienie strat.

Ponieważ to ostatnia część mini-cyklu, bardzo chętnie poznam Twoją opinię na temat popularnych błędów  finansowych, których nie wymieniłem a które zauważyłeś w działaniach Twoich znajomych i swoich własnych.

2 thoughts on “:: 10 błędów finansowych Polaków – część 3.

  1. Anna Reply

    Witam serdecznie,

    Bardzo ciekawa seria artykolow – zdecydowanie oczekuje na wiecej.
    W miedzyczasie chetnie podziele sie moimi spostrzezeniami, choc nie sa one obarte na wieloletnich badaniach…
    1. Brak inwestowania w ogole.
    Wiekszosc moich znajomych – zarowno starszych jak i mlodszych – jesli nawet posiadaja oszczednosci to praktycznie nigdy nie ponosza ryzyka inwestycyjnego, nawet jesli maja przed nosem np. mieszkanie za pol ceny w dobrej lokalizacji to wola i tak “chomikowac” pieniadze na lokatach lub co gorsza koncie rozliczeniowym, zazdroszczac jednoczesnie znajomym z USA, ktorzy zyja tylko z inwestowania i bardzo dobrze im sie powodzi.

    2. Uwaza sie powszechnie ze inwestowanie jest tylko dla najzamozniejszych ludzi, ktorzy nie musza sie martwic pieniedzmi, a jesli (Ci nie zamozni) juz zainwestuja pieniazki to tylko za posrednictwem jakiegos funduszu, co przy obecnym rynku konczy sie przewaznie strata i wielotygodniowymi lamentami, ze inwestowanie jest dla idiotow, bo mozna na tym tylko stracic… i tu dochodzimy do…

    3. Wszyscy chca byc bogaci, ale nie maja zamiaru poswiecic nawet godziny na doksztalcanie sie, nie maja tez zamiaru stracic ani grosza!
    Jesli juz sie doksztalcaja to mysla ze zjedli wszystkie rozumy i nie inwestuja bo jak twierdza sa zbyt rozsadni zeby sie bawic w takie rzeczy ( ale nigdy sie nie przyznaja do leku przed porazka:))

    4. Niestety Polacy (ale dla pocieszenia nie tylko) maja szczatkowa wiedze o finansach – zarowno domowych jak i krajowych, nie wspominajac juz o rynku swiatowym. Nauka zarzadzania budzetem (finansami) powinna sie rozpoczynac w przedszkolu, ale to juz calkiem inna kwestia:)

    5. Brak dyscypliny.
    Zalicza sie tu tez wspomiany w artykule brak planowania, jednak rozszezylabym to jeszcze o folgowanie zachciankom, tzn. Chce inwestowac juz nawet odlozylem na to pieniazki… jednak w weekend jest fajna impreza wiec potrzebuje gotowki… itp. Klania sie tu myslenie “biedego ojca” zyc z dnia na dzien i zadowalanie sie symbolami bogactwa zamiast troche sie potrodzic i je faktycznie osiagnac…lepiej kupic nowe auto i poszpanowac przed sasiadami, a tych co maja inne podejscie wysmiac – poprawa humoru murowana 😉

    Wiem, ze to zadne odkrycia, ale przyprawione prawdziwymi komentarzami:)

    Pozdrawiam serdecznie
    Anna

    Ps: Przepraszam za pisownie, ale nie mam polskiej trzcionki:)

    • Sławek Śniegocki Post author

      @Anna,
      dziekuje za bardzo ciekawy komentarz. Obiecuje – bedzie wiecej. O tym o czym napisalas – rowniez.
      Pozdrowienia dla zielonej wyspy (:))

Dodaj komentarz