:: 10 błędów finansowych Polaków – część 2.

chicagoDo napisania kolejnej części tego wpisu skłoniła mnie dyskusja na forum jednego z  portali inwestycyjnych. Wywiązała się tam gorąca wymiana komentarzy na temat umiejętności inwestycyjnych jednego z forumowiczów. Przekonywał on pozostałych ile jest w stanie „wyciągnąć” miesięcznie ze swojego portfela inwestycyjnego. Ponieważ pozostali forumowicze niezbyt mu dowierzali, skończyło się na inwektywach i ogólnej obrazie. Trolle jak to trolle, opluwały się nawzajem i okładały wirtualnymi maczugami.

Dlatego też wkrótce na moim blogu pojawi się nowy wpis o wiele mówiącym tytule: „Jak (nie) zostać i.T. (internetowym TROLLEM).

A teraz zapraszam do lektury drugiej części mojej subiektywnej listy 10 błędów finansowych, które według mnie Polacy robili najczęściej w bieżącym roku i z pewnością będą robili w kolejnych…

  • Nierealistyczne oczekiwania inwestycyjne.

Zastanawiał mnie zawsze mechanizm działania inwestorów – neofitów. Osoba, która „inwestuje” swoje środki na lokacie bankowej, zgadza się na oprocentowanie na granicy inflacji. Jednak ta sama osoba zaczynając inwestować w fundusze inwestycyjne lub akcje oczekuje stopy zwrotu na poziomie 40% czy nawet 100% rocznie. Jeżeli jednak zapytasz: „A co ze stratami?” Odpowiedź jest bardzo prosta: „Strat nie będzie – w dłuższym terminie na giełdzie nie można stracić”.

Pamiętam okres kilka lat temu, kiedy klienci nie chcieli nawet rozmawiać z tymi doradcami finansowymi, którzy mówili, że w dłuższym terminie inwestycje na giełdzie mogą przynieść około 10% zysku rocznie. „Co?” Dziwili się. ”Mój doradca gwarantuje mi 40% rocznie.”

A potem jak zawsze przyszła bessa. I inwestycyjne bajki przestały obowiązywać.

Warren Buffet powiedział kiedyś: „Dopiero kiedy fala odpływa, widać kto kąpał się bez spodenek.

 

  • Brak dywersyfikacji lub hiperdywersyfikacja.

Pisałem już o tym problemie zarówno w swojej książce “Inwestuj we własny dług” jak i w jednym z wpisów na blogu TUTAJ. Istnieje popularne przysłowie inwestycyjne „Nie wkładaj wszystkich jajek do jednego koszyka” Znaczy to tyle, że nie powinieneś wszystkich swoich środków inwestować w jedno narzędzie inwestycyjne. Niestety większość początkujących inwestorów, rozumie to przysłowie dosłownie. Tymczasem chodzi w nim tak naprawdę nie o pojedyncze akcje czy fundusze ale o klasy aktywów. Czyli wolną gotówkę, lokaty, obligacje, lokaty strukturyzowane, fundusze inwestycyjne, akcje, kruszce, nieruchomości i wiele innych. Istnieje również dywersyfikacja sektorowa (inwestowanie w kilka sektorów danego rynku) i geograficzna (inwestowanie  na rynkach różnych państw).

Co przyjdzie Ci bowiem z rozdzielenia wszystkich pieniędzy, które masz pomiędzy 10 różnych akcji na GPW, skoro i tak większość z nich będzie potem poruszać się w tym samym kierunku i w zbliżony sposób? A co się stanie jeśli będziesz zmuszony sprzedać akcje ze stratą z tak prozaicznego powodu jak braku gotówki na pokrycie niespodziewanych wydatków?

Z drugiej jednak strony zbytnie rozdrobnienie portfela inwestycyjnego (można przyjąć na naszym poziomie, że jest to powyżej 8-10 narzędzi inwestycyjnych) czyli hiperdywersyfikacja wcale nie zmniejsza ryzyka inwestycyjnego. Dlaczego?

Coraz trudniej zarządzać takim portfelem. Śledzenie informacji czy wskaźników technicznych zabiera zbyt dużo czasu w stosunku do efektów a także przestaje być opłacalne ze względu stałe opłaty związane z zarządzaniem portfelem. Poza tym naprawdę trudno znać się dobrze na wszystkich rodzajach aktywów.

Sam zamiast ścisłej dywersyfikacji stosuję dwie zasady:

–         Zamiast inwestowania w egzotyczne nowinki inwestycyjne, inwestuję tylko w aktywa których działanie rozumiem.

–         Opierając się na znajomości ryzyka danego aktywa, zamiast dywersyfikacji stosuję koncentrację portfela inwestycyjnego.

  • “Kup i trzymaj”

Ta zasada, wraz z jej praktyczną odmianą „Kup kiedy wszyscy kupują i trzymaj kiedy wszyscy sprzedają” na zawsze zmieniła życie wielu początkujących inwestorów. Przeważnie na gorsze.

Dlatego też doświadczeni inwestorzy polecają prowadzenie własnego dziennika inwestycyjnego.

Prowadzenie dziennika jest proste. Zanim zainwestujesz w jakieś aktywa, zapisujesz dlaczego właśnie teraz chcesz to zrobić, jaką stratę kapitału jesteś w stanie zaakceptować (procentowo oraz kwotowo), kiedy zamierzasz zakończyć inwestycję (jaki zysk lub czas do zamknięcia danej inwestycji zakładasz)

Po co masz to robić? Dziennik inwestycyjny to świetne zabezpieczenie przed wpadnięciem w pułapkę „Kup i trzymaj”. Dzięki temu wiesz z góry kiedy zamknąć daną inwestycję. Powodów może być kilka:

–         przestały obowiązywać powody dla których rozpocząłeś daną inwestycję

–         strata doszła do maksymalnej wartości, którą założyłeś na początku

–         uzyskałeś  zakładany zysk

–         skończył się czas przeznaczony na daną inwestycję

Mówi się, że inwestor długoterminowy to inwestor krótkoterminowy który poniósł porażkę.

Życzę Ci wielu owocnych inwestycji i zapraszam wkrótce do lektury ostatniej, trzeciej części „10 błędów finansowych Polaków”

Udostępnij ten wpis

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Dołącz do społeczności 12 650 Czytelników newslettera:

Jeżeli chcesz ruszyć z miejsca ale nie wiesz od czego zacząć, możesz zadać mi najistotniejsze dla Ciebie pytanie na temat finansów i inwestowania*:

* Zdając mi pytanie, otrzymasz bezpłatny dostęp do kursu "Jak zaplanować i osiągnąć sukces finansowy". Jeżeli chcesz dostać precyzyjną odpowiedź, nie zadawaj ogólnych pytań. Odpowiedź otrzymasz na maila lub przez wpis na blogu.

Administrator danych osobowych: Śniegocki Development, Sławomir Śniegocki, al. Korfantego 40/13, Katowice, e-mail: slawek.(małpa).slaweksniegocki.pl
Zgadzam się z polityką prywatności

Przeczytaj podobne wpisy

Pierwszy raz u mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.

Pierwszy raz na moim blogu?

Jeżeli chcesz prowadzić życie pełne pasji i realizować własne marzenia, na początek opanuj chaos we własnych finansach, naucz się zarządzania inwestycjami i zbuduj majątek uniezależniający Cię od pojedynczego źródła dochodu.

Przestań podążać za tłumem i zacznij podejmować bardziej skuteczne i bardziej niezależne decyzje finansowe niż do tej pory. Pokażę Ci jak to zrobić. Od lat uczę się od lepszych od siebie.

Cześć! To ja, Sławek Śniegocki Kon$ekwentny Inwe$tor, autor poradników i kursów finansowych, mentor, podróżnik, optymista.

Od 2009 roku pomagam ambitnym pracownikom i przedsiębiorcom w osiąganiu celów finansowych i inwestycyjnych.

Jeżeli chcesz uwolnić swój czas, przyśpieszyć tempo budowania majątku i poprawić jakość życia, poniżej znajdziesz krótką ściągę;

Dołącz do społeczności 12 650 Czytelników newslettera:

Jeżeli chcesz ruszyć z miejsca ale nie wiesz od czego zacząć, poniżej możesz mi zadać jedno, najistotniejsze dla Ciebie pytanie na temat finansów i inwestowania:

Zgadzam się z polityką prywatności

* Zdając mi pytanie, otrzymasz bezpłatny dostęp do kursu "Jak zaplanować i osiągnąć sukces finansowy". Jeżeli chcesz dostać precyzyjną odpowiedź, nie zadawaj ogólnych pytań. Odpowiedź otrzymasz bezpośrednio na maila lub przez wpis na blogu.

Administrator danych osobowych: Śniegocki Development, Sławomir Śniegocki, al. Korfantego 40/13, Katowice, e-mail: slawek.(małpa).slaweksniegocki.pl

Dla każdego coś miłego:

TEMATY KTÓRYMI SIĘ ZAJMUJĘ:

Poznaj moje książki:

ZAPRASZAM CIĘ RÓWNIEŻ NA:

  • Polecam książki: